Reportaż ślubny w Mayovce

Julia & Matteo

Są takie śluby, które zostają w pamięci na zawsze. Pełne autentycznych emocji, czułych spojrzeń i niesamowitej atmosfery. Reportaż ślubny w Mayovce, który mieliśmy przyjemność fotografować, był właśnie jednym z tych magicznych dni. Julia i Matteo postanowili świętować swoją miłość w otoczeniu natury, bliskich i w rytmie slow wedding. Dzień zaczął się spokojnie. Goście zamiast pośpiechu i stresu mogli cieszyć się chwilą, rozmawiać i relaksować się wśród drzew. Tymczasem Julia i Matteo udali się do lasu, by każde w swoim zakątku na moment zanurzyć się w ciszy i refleksji. To był dla nich czas, by przygotować się na to, co miało nadejść, poczuć wdzięczność i po prostu być tu i teraz.

play_circle_filled
pause_circle_filled
Witek & Alina
volume_down
volume_up
volume_off

Ceremonia kakao

Po chwili wyciszenia wszyscy zebrali się pod namiotem na niezwykłej ceremonii kakao. To starożytny rytuał, który otwiera serce i pozwala jeszcze bardziej poczuć wspólnotę. Wszyscy usiedli w kręgu na miękkich poduszkach i przy zapachu szałwii. Gospodarze przygotowali napar z ceremonialnego kakao. Każdy przez chwilę trzymał swoje naczynie w dłoniach, myśląc o tym, co chce wnieść w ten dzień.

Matteo sięgnął po gitarę i zaczął grać. Cichutkie dźwięki unosiły się w powietrzu, a goście razem z parą młodą śpiewali islandzkie pieśni. Było to niezwykle poruszające – widać było łzy wzruszenia i szczere uśmiechy. Dla Julii i Matteo ten moment był czymś więcej niż tylko rytuałem – to był symbol ich miłości, wspólnego bycia w teraźniejszości i dzielenia się tym z najbliższymi.

Reportaż ślubny w Mayovce

Kiedy nadszedł czas przysięgi, wszyscy przeszli głębiej do lasu. Wśród wysokich drzew, pod naturalnym baldachimem z liści, Julia i Matteo stanęli naprzeciw siebie. Nie było długich, oficjalnych przemówień – tylko szczere, pełne emocji słowa, które wypływały prosto z serca. Wzruszenie było ogromne – niektórzy goście ocierali łzy, inni trzymali się za ręce, poddani magii chwili.

Po ceremonii czas na świętowanie! Wesele w stodole Mayovka było prawdziwym festiwalem radości. Drewniane wnętrze, ciepłe światło girland i rustykalne dekoracje sprawiały, że panował tu klimat niczym z bajki. Stoły uginały się od pysznego, domowego jedzenia.

Na parkiecie nie brakowało energii! Najpierw romantyczny pierwszy taniec Julii i Matteo, a potem wszyscy rzucili się w wir zabawy. Były tańce boso, spontaniczne śpiewy i mnóstwo śmiechu. To był ślub, który zostanie w pamięci na zawsze. I cieszymy się, że mogliśmy być jego częścią, uchwycając te wszystkie magiczne momenty.

Miejsce ślubu: Mayovka

Fotograf ślubny: White Heart Fotografia 

Dj: Damian Pełka

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie i optymalizacji doświadzeń. Korzystając ze strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies.