Sesja narzeczeńska w Pieninach

Kamila & Piotr

Czasem ktoś patrzy na zdjęcia, które udostępniamy i mówi: „Ależ oni są fotogeniczni.”  I wtedy tylko się uśmiechamy, bo dobrze znamy ten schemat. Słyszymy to bardzo często. I jeszcze częściej słyszymy coś innego, zanim w ogóle powstaną zdjęcia: „Nie umiemy pozować. Nie lubimy zdjęć. Zawsze wychodzimy źle.” Kamila i Piotr powiedzieli nam dokładnie to samo, kiedy spotkaliśmy się na ich sesję narzeczeńską w górach. Wybraliśmy Pieniny, miejsce, które daje spokój i przestrzeń. Taka sesja w Pieninach rządzi się trochę innymi prawami. Tu nie ma presji. Nie ma pośpiechu. Jest czas, żeby się oswoić, odetchnąć i po prostu pobyć razem. Na początku było trochę niepewnie, jak zawsze. Trochę śmiechu z zakłopotania, trochę pytających spojrzeń w stylu „co teraz?”. To jest totalnie normalne i naprawdę nie trzeba z tym walczyć. Z czasem wszystko zaczęło się układać samo. Poszliśmy ścieżką wśród traw, złapaliśmy końcówkę dnia, to miękkie światło, które robi całą robotę. Kamila i Piotr przestali skupiać się na tym, że ktoś robi im zdjęcia. Zaczęli rozmawiać, żartować, być blisko, tak po prostu, jak na co dzień. I właśnie wtedy powstają te kadry, które później ktoś nazywa „fotogenicznymi”. My wiemy, że to nie o to chodzi. To nie jest kwestia tego, że ktoś „dobrze wychodzi na zdjęciach”. To jest kwestia tego, że ktoś jest sobą i ma obok osobę, przy której czuje się dobrze. Cała reszta schodzi na drugi plan.

play_circle_filled
pause_circle_filled
Spirit: Stallion of the Cimarron - Young Hearts
volume_down
volume_up
volume_off

Sesja narzeczeńska w Pieninach

Sesja narzeczeńska w górach daje ogromną swobodę. Przestrzeń robi swoje, ludzie się rozluźniają, przestają kontrolować każdy ruch, zaczynają być bardziej naturalni. A my jesteśmy obok, podpowiadamy, ale przede wszystkim obserwujemy i łapiemy te momenty, które dzieją się same. I chcemy to jasno powiedzieć, osoby, które widzicie na naszych zdjęciach, to nie są modele. To są ludzie tacy jak Wy. Z obawami, z dystansem do siebie, czasem z przekonaniem, że „to nie wyjdzie”. Zawsze wychodzi. Bo w fotografii nie chodzi o perfekcję. Nie chodzi o idealne pozy ani wyuczone gesty. Chodzi o relację, o spojrzenia, o drobne rzeczy, które dzieją się między Wami.

Sesja Kamili i Piotra w Pieninach była dokładnie taka, spokojna, naturalna i bardzo ich. I to jest dla nas najważniejsze. Chcemy pokazywać prawdziwe historie. Takie, w których jest trochę nieśmiałości, trochę śmiechu i dużo bliskości. Bez udawania. I jeśli też macie w głowie myśl, że „nie nadajecie się do zdjęć”, naprawdę, znamy ją bardzo dobrze. Ale jeszcze lepiej znamy to, co dzieje się później.

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie i optymalizacji doświadzeń. Korzystając ze strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies.